
Róze z liści klonu.....
Fakt....klon to w moim ogrodzie nie rosnie,ale mam blisko do miejskiego parku....nazbierałam lisci klonowych i takie bukieciki mi wyszły.....lubie cos tworzyc.


-Kwiat lipy....
-Komarzyca....
-Rower-pergolka.....
-Zima nie straszna mi....
-Sesja zdjęciowa w moim ogrodzie...
-Mój Pupil.....
-Pozegnanie Zdzisia....
Dziś 2.X. pożegnam się ze "strózem ogrodowym"(nadałam mu imię Zdziś) ,który w całym minionym sezonie letnim pilnował ogrodu.Sąsiedzi kłaniali się jemu,lecz on nic nie odpowiadał.....tylko sumiennie czuwał .Nadeszły chłody,odzienie jego nie da mu ciepła......więc na zakończenie sezonu pamiątkowa fotka Zdzisia podczas "służby".


-Jesień nadchodzi....
Ale w ogrodzie jesieni jeszcze nie widac!Fotka zrobiona dzisiaj z okna pokoju na moje kwiatuszki.Tuz pod oknem rosnie jałowiec płożący i widac jego gałązki.,w głębi dalie czerwone..ale to zimno i deszcz dzisiejszy brrr!!!.

Kwiat mojej róży pnącej,która zdobi i pnie sie na pergolce przy wejściu do posesji

-Canna....
Canny w moim ogrodzie sięgaja do 1,5m, kwitną przez całe lato do pierwszych przymrozków.Niestety na zimę trzeba wykopac bulwy i przechowac do wiosny w chłodnym miejscu,podobnie jak kłącza dalii.Jest to roślina jednoroczna.Nazwa po polsku to...paciorecznik,poniewaz kwiat canny to jak paciorki różańca.W prawym rogu fotki widac mini oczko i "pływa"biała kaczuszka

-Furtka na ogród.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)