-Pozegnanie Zdzisia....

Dziś 2.X. pożegnam się ze "strózem ogrodowym"(nadałam mu imię Zdziś) ,który w całym minionym sezonie letnim pilnował ogrodu.Sąsiedzi kłaniali się jemu,lecz on nic nie odpowiadał.....tylko sumiennie czuwał .Nadeszły chłody,odzienie jego nie da mu ciepła......więc na zakończenie sezonu pamiątkowa fotka Zdzisia podczas "służby".


-Jesień nadchodzi....

Ale w ogrodzie jesieni jeszcze nie widac!Fotka zrobiona dzisiaj z okna pokoju na moje kwiatuszki.Tuz pod oknem rosnie jałowiec płożący i widac jego gałązki.,w głębi dalie czerwone..ale to zimno i deszcz dzisiejszy brrr!!!.




Kwiat mojej róży pnącej,która zdobi i pnie sie na pergolce przy wejściu do posesji





-Jeszcze kwitną....

...i cieszą swym urokiem choc to juz 20.IX....





...dalie też...




-Własny pomysł....

Moje kompozycje ogrodowe.....






-Mini oczko....




Moje mini oczko w ogrodzie z malutką kaskadą....leci mały strumyk wody po niej .Jak widac wykorzystałam dawną wannę ocynkowaną,pomalowałam specjalną farbą i mogę napisac,że to ma swój urok.....



-Canna....

Canny w moim ogrodzie sięgaja do 1,5m, kwitną przez całe lato do pierwszych przymrozków.Niestety na zimę trzeba wykopac bulwy i przechowac do wiosny w chłodnym miejscu,podobnie jak kłącza dalii.Jest to roślina jednoroczna.Nazwa po polsku to...paciorecznik,poniewaz kwiat canny to jak paciorki różańca.W prawym rogu fotki widac mini oczko i "pływa"biała kaczuszka

-Furtka na ogród.....

Zielono,zielono......pseudo furtka na ogród,którą wykorzystałam do pnącej winorosli...a niech sobie rosnie,bo sadzonki dostałam wiosną od przyjaciól i jak na pierwszy sezon " poszło"bujnie.